Miniony weekend dla Chóru Echo był czasem pełnym muzyki, wzruszeń i niezapomnianych chwil spędzonych na Węgrzech. Kolejny raz skorzystaliśmy z zaproszenia "węgierskiego brata" Zoltana Sandora.
Wyjazd rozpoczął się od długiej podróży, podczas której nie brakowało dobrego humoru i wspólnego śpiewu. Po przyjeździe od razu rozpoczęliśmy próby, przygotowując się do wyjątkowych koncertów i muzycznych spotkań.
Relaks i wielki koncert
Drugi dzień przyniósł chwilę odpoczynku i relaksu podczas kąpieli na basenach w Tiszaújváros. Był to czas regeneracji oraz integracji przed wieczornym występem.
Wieczorem chór wystąpił podczas uroczystego koncertu w sali koncertowej Konserwatorium Muzycznego w Miskolcu. Na scenie pojawili się także wykonawcy z Węgier – chóry z Miskolca i Szerencs pod dyrekcją Zoltana Sandora oraz zaprzyjaźniony od wielu lat chór Via Musica z Preszowa dyr. Erica Haas.
Wspólne wykonania i muzyczna atmosfera stworzyły niezwykłe emocje, które na długo pozostaną w pamięci uczestników i publiczności.
Po koncercie wszyscy spotkaliśmy się na wspólnej kolacji. Nie zabrakło oczywiście spontanicznych śpiewów, rozmów i radosnej atmosfery, która po raz kolejny pokazała, że muzyka łączy ludzi ponad granicami.
Niedziela pełna muzyki i pięknych widoków
W niedzielny poranek chór uświetnił swoim śpiewem liturgię w kościele, wzbudzając wzruszenie wśród uczestników mszy. Po muzycznym zakończeniu pobytu rozpoczęła się podróż powrotna prowadząca przez malownicze tokajskie winnice. Piękne krajobrazy były doskonałym zwieńczeniem tego wyjątkowego wyjazdu.
Wyjazd na Węgry był nie tylko okazją do koncertowania, ale przede wszystkim do budowania przyjaźni, wymiany doświadczeń i wspólnego przeżywani

Informacje o plikach cookie
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...